Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 października 2015

Xinxim - tradycyjna potrawa brazylijska z kurczakiem i krewetkami



Ostatnio były ryby teraz czas na owoce morza czyli danie z krewetkami. Dzisiaj przepis na tradycyjne danie kuchni brazylijskiej z regionu Bahia czyli xinxim. Uznawane podobnie jak moqueca za danie oferowane bogom w religii candomble. Tak więc niech Was nie zmyli ta lekko chińska nazwa. Xinxim to potrawka z kawałków kurczaka oraz krewetek zarówno suszonych jak i świeżych z orzeszkami solonymi a wszystko w mleku kokosowym odpowiednio przyprawione.
Wszystko to podajemy oczywiście z ryżem.

Zaletę tej potrawy jest to że im dłużej postoi tym lepsza coś jak nasz polski bigos.
Dlatego też porcja na którą podamy przepis jest jak dla 10 osób albo na 5 dni (jak dla naszej pary).

Składniki: 

    • kurczak cały
    • 300 gram krewetek świeżych dużych
    • 100 gram krewetek suszonych (wiemy że ciężko je zakupić więc informujemy że bez nich xinxim też da się zjeść:-)) 
    • puszka mleka kokosowego (330 ml)
    • kolendra świeża
    • cebula czerwona lub biała
    • 3 łyżki kuminu
    • sok z 2 cytryn
    • sól
    • papryka zielona 
    • 3 ząbki czosnku wyciśniętego
    • 5 łyżek oleju palmowego dende
    • dla tych co lubią ostro - kilka ostrych papryczek suszonych 








Przygotowanie: 


Myjemy kurczaka w soku z cytryny i smarujemy solą. Zostawiamy na kilka minut. Myjemy jeszcze raz aby zetrzeć sól.  Kroimy kurczaka w kawałki i znów skrapiamy sokiem z cytryny. Cytrynę wykorzystujemy również do skropienia krewetek świeżych by "nabrały" smaku.


 
Paprykę, cebulę, kumin, czosnek miksujemy. Oddzielnie miksujemy lub rozgniatamy garść orzeszków solonych (z ich powodu do potrawy nie dodajemy dużo soli, ledwie szczyptę).



Mielimy również oddzielnie suszone krewetki nie zapominając wcześniej je oczyścić z "pancerzyka".




Bierzemy duży wok lub głęboką patelnię, która pomieści nam nasze składniki. Wrzucamy kurczaka, zmiksowane przyprawy, zmiksowane orzeszki oraz krewetki suszone. Dodajemy poszatkowaną kolendrę świeżą. Wszytko zalewamy mlekiem kokosowym oraz dodajemy olej palmowy.



Stawiamy na średnim ogniu przykryte pokrywką ok. 20-25 minut. Następnie gdy mamy już "ugotowanego" kurczaka, wrzucamy krewetki. 


Gotujemy jeszcze 10 minut (maksymalnie) na małym ogniu.
Oczywiście nie zapominajmy w między czasie mieszać wszystkiego od czasu do czasu drewnianą łyżką.




Podajemy z białym ryżem. Do tego najlepiej pasuje białe schłodzone wino!
Smacznego!



niedziela, 29 czerwca 2014

Moqueca de peixe com camarao czyli jak rozładować stres przy meczu Brazylia – Chille?




Stres niesamowity, 1:1 bez zmian, jedna i druga drużyna powolutku przemieszcza się po murawie. Zróbmy coś ze sobą bo zwariujemy. Decyzja -  przygotujmy pierwszą potrawę na naszego bloga.

Podział ról jasny: Brasileiro jako mistrz kuchni gotuje, instruuje i dyktuje. 
Polonesa czyli ja robi zdjęcia, grzecznie notuje i dostąpi zaszczytu pokrojenia warzyw.

Na debiut wybieramy Moqueca de peixe com camarão, danie z stanu Bahia w północnej części Brazylii, z którego pochodzi Brasileiro.

Moqueca de peixe com camarão, w bardzo wolnym tłumaczeniu (gdyż takie spotkałam) to gulasz z ryb z krewetkami i warzywami. Gulasz wg mnie to jednak nie najszczęśliwsze określenie, a do gulaszu a moda braisileira jeszcze kiedyś może wrócimy. Zostańmy więc może przy nazwie lekko spolszczonej „Mukeka”.

Moqueca może być przygotowana z ryb (najlepiej słonowodnych), z krewetek i innych owoców morza, spotkamy też i z mięsa. Wersji mniej dietetycznej, ale jak to z zwykle bywa, o niebo smaczniejszej towarzyszy tzw. pirão  którego opis również zamieścimy. Niezbędnym dodatkiem do moqueca będzie również ryż biały..

Moqueca: 
Składniki dla 4 osób:
- 0,5 kg filetów dorsza (tą rybę polecamy)
- 250 gram krewetek (najlepsze tygrysie)
- 0,5 litra mleczka kokosowego
- 1 papryka czerwona (można opcjonalnie dodać również zieloną i żółtą)
- 2 duże pomidory
- 2 cebule
- 2 lub 3 ząbki czosnku
- 2 Cytryny
- 6 łyżek oleju palmowego dende (dobrze działa na ceręJ)*
- 2 łyżki kuminu w proszku*
- 2 kostki knor (i tu niespodzianka może być drobiowy)
- łyżka sosu chilli lub tabasco (zależy od gustu)**
- kolendra zielona świeża (próbowaliśmy raz z pietruszką)
- szczypta soli

*Olej palmowy i kumin dostępny jest w w sklepach typu kuchnie świata lub sklepach kuchnia afrykańska czy hinduską. Kumin również można spotkać w sklepach zielarskich.
** My dodajemy nasz specjalny śmiertelny sos, którego przepis pojawi się w późniejszych wpisach.  

Krok 1: Marynowanie dorsza i krewetek. Płaty dorsza i krewetek marynujemy z startymi 2 ząbkami czosnku, 2 łyżkami kuminem, szczyptą soli i sokiem z cytryny i odstawiamy na 30 minut.



czosnek starty
kumin
trochę cytryny
ryba i krewetki zamarynowane
Krok 2: Kroimy cebule, pomidory, paprykę w kręgi a kolendrę drobniutko.



Krok 3: Bierzemy głęboką patelnię, najlepiej wok. Na dnie układamy pierwszą warstwę warzyw (cebula, papryka, pomidory). Druga warstwa to płaty dorsza. Trzecia warstwa znów warzywa. Czwarta – rozrzucamy krewetki. Piąta i ostatnia – reszta warzyw i kolendra. Wszystko zalewamy mleczkiem kokosowym, dodajemy olej dende i nasze kostki knorr. Ach i bym zapomniała - troszkę sosu tabasco, tak na smak:-)




na koniec kolendra
polewamy mlekiem kokosowym
i dende
jescze tylko knorr

Krok 4: Garnek przykrywamy i dusimy 15-20 minut. Czas zależny oczywiście od kuchenki (indukcyjna, elektryczna, gazowa). Ryba musi być ugotowana a warzywa miękkie, to jest znak że potrawa gotowa. W między czasie skrapiamy jeszcze potrawę sokiem z połowy.

przed ugotowaniem
i gotowe

Krok 5: opcjonalny dla tych co w nosie mają wszelkie diety  czyli przygotowanie pirão. Pirão to nic innego tylko zagęszczony za pomocą farinha sos z naszej „mukeki”. Czym jest farinha? Hmm, czymś co Brasileiro dodaje nawet do jajecznicy a większość potraw brazylijskich bez niej traci swój smak. Farinha to po portugalsku mąką tylko że w tym przypadku musi być to mąka z manioku. Farinha pod tą nazwą w Polsce jest nieosiągalna, ale za to w sklepach typu kuchnie świata lub przede wszystkim sklepy z produktami afrykańskimi znajdziecie ją pod nazwą gari. Gari/farinha może mieć konsystencje bułki tartej lub też prawie mąki, to to samo tylko ta druga jest już przesiana (i tym samym lepsza).

Wracając do przygotowania pirão. W rondelku gotowujemy farinhę z sosem z moqueca (sos musi wcześniej wystygnąć). Proporcje? Mniej więcej na szklankę sosu 2 łyżki stołowe farinhii. Mieszamy, mieszamy, i gotujemy aż do momentu gdy to „purre” zacznie się nam odklejać od garnka, przybierze taką konsystencję ciasta z olejem lekko wypływających po bokach a w ustach już nie będziemy czuć smarku ziarenek.  Gotowe przekładamy z garnka do miseczki.
przelewamy sos z woka i studzimy

dosypujemy farinhę/gari

gotujemy i mieszamy

o proszę jak się ładnie już odkleja

Krok 6: gotujemy ryż biały długoziarnisty (nie polecam brązowego) w ilości jakiej lubimy.
I…. KONIEC.

Efekt końcowy powinien przedstawiać się następująco:-).


i jeszcze wymieszajmy to wszystko na talerzu

SMACZNEGO!!!!

Ps. W między czasie Brazylia wygrała i przechodzi dalej.